Pan Sylwester Mazurkiewicz z Tuplicami związany jest od bardzo dawna, mieszka tu z żoną Katarzyną i synem Bartkiem. Młodzieży tuplickiej znany jest przede wszystkim jako zapalony propagator sportu, a konkretnie gry w piłkę nożną. Mamy nadzieję, ze poniższy wywiad przybliży nam sylwetkę tego interesującego człowieka.

- Jest Pan byłym piłkarzem a obecnie trenerem drużyny trampkarzy Gminnego Klubu
Sportowego ,,Tupliczanka’’ Tuplice. Jak rozpoczęła się Pana przygoda z piłką?

– W piłkę nożną gram od dzieciństwa. Najpierw było boisko szkolne i rozgrywki klasowe, później drużyna trampkarzy w moim rodzinnym mieście Łęknica. Do ,,Tupliczanki’’ przyszedłem w 1988 roku. Z małymi przerwami jesienią minie 20 lat mojej gry w drużynie seniorów. Obecnie gram w drużynie oldboyów BOYS ŁĘKNICA. Jeżdżę na turnieje za granicę. Grałem w Belgii, Niemczech, Anglii.

- Jak doszło do tego, że został Pan Sekretarzem w Zarządzie GKS ,,Tupliczanka’’ Tuplice?

– Do czasu, gdy byłem zawodnikiem nie chciałem być w Zarządzie. Po zakończeniu gry postanowiłem trochę pomóc w prowadzeniu zespołu. W 2006 roku odbyły się wybory do władz Zarządu GKS ,,Tupliczanka’’. Wybrano mnie na Sekretarza. Prowadzę wszystkie sprawy papierkowe drużyn seniorów i trampkarzy.

- Kiedy się zrodził pomysł na powołanie drużyny trampkarzy?

– Zimą po namowie pana Tomka Paluszkiewicza pojechałem z drużyną szkolną na turniej halowy do Guben. Zobaczyłem jak chłopaki grają i wtedy na posiedzeniu Zarządu z mojej inicjatywy postanowiliśmy zgłosić drużynę trampkarzy do rozgrywek w sezonie 2007/2008. Wtedy też zająłem się trenowaniem tej drużyny.



- Czy lubi Pan inne dyscypliny sportowe?

– Nie wiem jak mam to rozumieć? Czy lubię oglądać w TV czy uprawiać?
Jeśli chodzi o TV to nie tylko piłka nożna, ale również inne dyscypliny. Jeśli chodzi o uprawianie to bardzo lubię piłkę siatkową. Nawet kilkakrotnie w ostatnim czasie wraz z kolegami zdobyłem Puchar Wójta Gminy Tuplice.

- Czy ma Pan jakieś ulubione zajęcie?

– Oprócz piłki lubię jeździć rowerem. Poza tym trochę wędkuję. Oczywiście dużo czasu poświęcam na sprawy gminne. Od 1998 roku jestem radnym Gminy Tuplice. Pełnię funkcję wiceprzewodniczącego rady. Na posiedzeniach komisji odpowiedzialnej za sprawy sportowe poruszam tematy dotyczące rozwoju sportu w naszej gminie.

- Kim Pan chciał zostać w dzieciństwie?

– Na pewno nie marzyłem zostać piłkarzem, ale dzięki koledze spróbowałem prawie wszystkich dyscyplin lekkoatletycznych, grałem w gry zespołowe /piłka ręczna, siatkówka, hokej na lodzie/ a także skakałem na nartach.

- Jakie jest Pana motto życiowe?

– Tylko solidną pracą można spełnić marzenia.

- To bardzo mądre motto życiowe i prawdziwe. Dziękujemy Panu za rozmowę i życzymy wielu sukcesów.
 


Wywiad przeprowadzili:
Filip Urbanowicz i Przemek Krawczyk