O TYM JAK WIELKIE TUPLICE ZOSTAŁY MIASTEM

   Najpóźniej w drugiej połowie XVI wieku, dzięki odkryciu pokładów dobrej gliny w Jagłowicach, w Tuplicach zaczęto wyrabiać wysokiej jakości naczynia ceramiczne. W stosunkowo krótkim czasie, bo już w 1 połowie XVII wieku garncarze tupliccy osiągnęli bardzo wysoki poziom. Ferdynand von Biberstein – ówczesny właściciel państwa stanowego Forst-Brody (w skład tego państwa stanowego wchodziły również Tuplice) – tuplickie wyroby garncarskie cenił wyżej od tych wyrabianych w Forście, Brodach czy Lubsku. Dlatego też, jego następca, Ulryk Wacław von Biberstein zabiegał u księcia sasko-merseburskiego Christiana I o nadanie tuplickim garncarzom praw do samodzielności i zezwolenie im na utworzenie własnego cechu. Starania Ulryka nie przyniosły jednak rezultatów.
Do sprawy wrócił jednak sam książę Christian, po tym, jak Tuplice przeszły na jego własność (1668 r.). Jako właściciel, dostrzegając możliwość osiągnięcia większych zysków, zdecydował się na przyznanie Wielkim Tuplicom prawa targowego i niepełnych praw miejskich. Treść dokumentu znana jest z publikacji chociebuskiego nauczyciela gimnazjum, dr E. Veckenstadta, z 1878 roku.

"Z bożej Łaski My Christian książe saski, landgraf turyngski, margrabia mieśnieński, dolno - i górnołużycki wiadomo czynimy naszym dzieciom i spadkobiercom, że mistrzom rzemiosła garncarskiego, kowalskiego, ciesielskiego i innych w Dewplitzach osiadłych nadajemy niniejszym własne prawa i swobody, uniezależniające ich od Ławy Mistrzów w Forście. Zezwalam na utworzenie własnej Rady Starszych oraz odbywanie trzykrotnie w roku targów, ponadto zezwalamy na swobodny handel w krajach Naszych. Zezwalam na utworzenie urzędu Burmistrza i Ławy Rajców, wybór sędziego grodzkiego i komornika i to wszystko w celu rozwoju miasta ku chwale Naszej i społeczności Miasta Dewplitze.

Dano w Merseburgu 10 października 1678 roku"

- Nadany przywilej pozwolił tuplickim garncarzom na założenie własnego cechu. Dzięki temu mogli oni sami, już bez pośrednictwa cechu garncarzy z Forstu, sprzedawać swoje wyroby we wszystkich krajach należących do księcia Christiana I.

- W Wielkich Tuplicach, trzy razy w roku, mogły się odbywać targi. Jak się można domyślać chodziło tutaj o handel wyrobami garncarskimi.

- Przed dawnym kościołem parafialnym (dziś nieistniejący) wytyczono rynek, na którym, między innymi, odbywały się targi.

- Nie wiadomo czy powołano Burmistrza, rajców, sędziego grodzkiego czy komornika (brak informacji na ten temat w późniejszych dokumentach).

- Wielkie Tuplice nie otrzymały prawa budowy ratusza i fortyfikacji miejskich.